
| Relacje |
| poniedziałek, 20 kwietnia 2009 08:30 |
Przygoda z ElbrusemMoja przygoda z Elbrusem zaczęła się gdzieś około marca, kiedy drogą najgłupszego w życiu fuksa trafiłam na człowieka, który nie dość, że był na Kaukazie w zeszłym roku, to w tym roku również się tam wybierał, ba, nawet miał ochotę mnie również tam zabrać. W ten właśnie sposób 16 sierpnia 1998 roku stanęłam u stóp Elbrusa, przy początkowej stacji kolejki. Było nas tam jedenastu Polaków (w tym dwie Polki) oraz bliżej nieokreślona liczba Rosjan, w każdym razie było ich mniej niż dziesięciu, a wśród nich nasz nieoceniony przewodnik Kola Zapakował nas wszystkich do kolejki i rozpoczęła się jazda do jednej stacji, do drugiej, potem przesiedliśmy się na wyciąg krzesełkowy i tak dotarliśmy na wysokość 3800 metrów, dotąd dla mnie kompletnie nieosiągalnej. Tam w bazie, tuż powyżej ostatniej stacji wyciągu, rozlokowaliśmy się w tzw. boczkach. Kola zaordynował, w ramach aklimatyzacji, wycieczkę do położonego czterysta metrów wyżej Prijutu 11 podobno najwyżej położonego schroniska w Kaukazie. To fragment kolejnego skarbu z archiwum. Zapraszam do czytania całej relacji ze zdobycia Elbrusa w 1998 r. |
Ostatnio dodane
Najczęściej czytane
Statystyki
Użytkowników : 740Artykułów : 153
Zakładki : 6
Odsłon : 78594
Kto jest on-line
Naszą witrynę przegląda teraz 7 gości i 1 użytkownik- roboboboslains
Logowanie

Copyright © 2007 - 2010 KW Bydgoszcz

Relacje


