
| Andaluzja – raj nie tylko winem i słońcem słynący… |
| Wpisany przez Tomasz Brylew | ||||
Strona 2 z 3
Drugi dzień pobytu przywitał nas jeszcze lepszą pogodą, więc zaraz po śniadaniu wyszliśmy do sektora Castrojo, 5 min. podejścia od namiotu. Ściana w tym miejscu oferuje 20 dróg wspinaczkowych o trudnościach od 4+ do 7b+. Wszystkie drogi w tym sektorze dobrze ubezpieczone i oferują naprawdę piękne łojenie. Do wspinania potrzebne jest min. 10 ekspresów oraz najlepiej 60 m lina (drogi 6a i 6a+ mają po 30 m). Sektor idealnie się sprawdzi dla osób lubiących zarówno pionową ścianę, jak i ładne przewieszenia. Wszystkie drogi w tym sektorze oferują świetne tarcie, chociaż wspinający się tam Anglicy i Niemcy twierdzili inaczej, ciągle używając sformułowania polish (w znaczeniu wyślizgany), czym wprawiali nas konsternację bo myśleliśmy, że mówią o nas ;). Na koniec tego pięknego dnia, nieźle wykończeni, poszliśmy zobaczyć pozostałe regiony w najbliższym otoczeniu El Chorro. Piękne klimaty Kolejne dni okazały się mało owocne wspinaczkowo, ponieważ najpierw zmagałem się z chorobą, a później przyszło załamanie pogody (niestety w nocy również do El Chorro dotarły huraganowe wiatry, które poczyniły w tym czasie wiele szkód w Maladze). Wolne od deszczu chwile wykorzystywaliśmy na spacery po miejscowości, rekonesans w skałach i wieczorną integrację z innymi wspinaczami (rejon chętnie odwiedzany jest przez Anglików, Niemców, Irlandczyków, Czechów, spotkaliśmy też sporą reprezentację wspinaczy z Kanady) w schroniskowym barze oraz przy miejscowym sklepiku, co skutkowało bólem głowy następnego dnia. Po dwudniowych deszczach (które wymusiły przeprowadzkę do schroniska, ze względu na kompletne przemoczenie namiotu i części naszych rzeczy – a wiadomo, że nocleg w mokrym śpiworze nie należy do przyjemności), pogoda się nieco ustabilizowała. Było już jednak zdecydowanie zimniej, przy czym mocny wiatr (przypominający nasz halny) obsuszył skałę na tyle, by móc myśleć o wspinaniu. Dlatego też, zaczęliśmy wspinać się w różnych regionach (blisko El Chorro, by w razie deszczu wrócić szybko do schroniska). Przeprowadzka do schroniska okazała się jednak bardzo przyjemna (pomimo wątpliwego standardu tego osobliwego lokum), a wszystko za sprawą wesołego towarzystwa rodem z Polski (Monika N. wraz z kursantami), z którym przyszło nam dzielić pokój. Kolejne dni przyniosły mieszaną pogodę, jednak spragnieni wspinania odwiedzaliśmy po kolei sektory, próbując załoić drogę sezonu i tak kolejno wspinaliśmy się w następujących sektorach: Niesamowite widoki z Escalera Arabe Sektor Escalera Arabe – rejon znacznie oddalony od centrum miejscowości, czas podejścia ok. 1 -1,5 h. Dojście do sektora ścieżkami biegnącymi w przy skałach (uwaga na rozstawione w jednym miejscu ule z pszczołami) lub główną drogą która rozpoczyna się tuż za najwyżej położonymi domami po lewej stronie (prawdopodobnie była to droga z kamieniołomu). Istnieje możliwość dojechania do tego sektora samochodem (musi być jednak sucho, bo po deszczu droga zmienia się w jedną wielka gliniankę). Sektor oferuje kilkadziesiąt dróg o trudnościach od 4+ do 7c (najwięcej 6a-6c) o długości od 10 do 35 m (przydaje się 70 m lina). W Escalera Arabe drogi są dobrze obite i oferujących dobre tarcie oraz wspinanie zarówno po ryskach, jak i dziurkach. Dla amatorów wspinania na własnej protekcji też znajdzie się kilka dróg do poprowadzenia (drogi są stosunkowo rzadko rozmieszczone, więc można pomiędzy nimi poprowadzić miedzy nimi własną linię). W sektorze znajdziemy również kilka dwu wyciągowych dróg o trudnościach od 6a do 6c oraz perełkę 6 wyciągową 7a+ El Navegador. Sektor Placas del Olympo Sektor Placas del Olympo – umiejscowiony pomiedzy Poema de Roca (nie można go pomylić) oraz Escalera Arabe, dojście ścieżką pod skałami. To znacznie mniejszy od poprzednika rejon z drogami o porównywalnych trudnościach od 4 do 7c. W sektorze znajdziemy kilka łatwych dwu wyciągówek, więc miejsce idealnie nadaje się na rozgrzewkę lub poprowadzenie pierwszej drogi wielowyciągowej. Poema de Roca Sektor Poema de Roca – zdecydowanie najtrudniejszy kawałek skały w El Chorro, widoczny praktycznie z każdego miejsca w El Chorro. Świetne wrażenie robi jaskinia oraz gładkie płyty po bokach. Sektor dla wspinaczy w dużej formie o mocnej bule i świetnej technice. Zdecydowana większość dróg o trudnościach od 6c (jest kilka dróg 6a oraz jakieś 5, których nie mogliśmy zlokalizować). W sektorze znajduje się wiele mocnych wielowyciągówek w tym słynna Poema de Roca (7a, 7c+, 7b, 7c, 7a, 6c). Skała mocno przewieszona, więc można się wspinać nawet w deszczu, tarcie dobre. Drogi są dobrze obite, na wielu w kluczowych miejscach wiszą ekspresy. Kawałek pięknego wspinania i super widoków. Sektor Suizo 6a+ Sektor Suizo – niewielki rejon pomiędzy Poema de Roca a Amptraxem, dojście ścieżką pod skałami (większość dróg ze ścieżki niewidoczna, więc trzeba iść jak najbliżej skał, bo można ten sektor ominąć). Suizo oferuje piękne wspinanie w przewieszonej skale na jedno i wielowyciągowych drogach. Trudności od 6a do 7b (jest jedna 5 i 4), długość od 20 do 40 m (więc trzeba mieć długą linę lub czekają nas komplikacje przy zjazdach), trzeba mieć min. 15 ekspresów. Wszystkie drogi godne polecenia, obicie w niektórych miejscach mogłoby być lepiej rozmieszczone, ale i tak nie jest źle, trzeba mieć mocniejszą psychę.
Sektor Albercones Sektor Los Albercones i Amprax – powyżej kempingu El Chorro, na prawo od parkingu i tunelu, dojście ścieżką pod skałami. Kilkadziesiąt dróg jedno i wielowyciągowych o trudnościach od 3 do 7b, w tym bardzo ładny ośmio wyciągowy Amptrax 6a. Niektóre drogi wydają się mieć wycenę słabszą niż w rzeczywistości (mocno się zdziwiliśmy na dwuwyciągowej rozgrzewkowej drodze 5+, która niewiele brakowało i nie puściła by OS). Rejon bardzo przyjemny, schowany za drzewami więc idealnie się nadaje na gorące dni. Zarówno Albercones jak i Amptrax oferuje dużo technicznego wspinania w ryskach po płytach (przypomina nieco tatrzańskie łojenie). Znajdziemy tu kilka krótkich dróg, jednak większość ma ok. 30 m, wiec lina 60 m to konieczność. Sektory Albercones, Amprax i Suizo Opisane przeze mnie miejsca to tylko niewielki wycinek z tego wielkiego regionu. Jednak mając tylko 9 dni ciężko powspinać się na każdej skale, tym bardziej, że są one rozrzucone na dużym obszarze i podejścia do nich mają zdecydowanie bardziej górski charakter niż skałkowy. Sektorów jest tu dużo więcej, dróg wspinaczkowych powyżej 1,5 tys. (tyle było opisanych w angielskim przewodniku) i ciągle powstają nowe. Wycena tych dróg na pewno nie jest zawyżona, więc można się pokusić o życiowe przejście i na pewno nikt nie zakwestionuje trudności drogi. Generalnie rejon można z czystym sumieniem polecić każdemu wspinaczowi, zarówno początkującemu jak i naprawdę mocnym climberom. Dodatkowo piękne tereny zachęcają do trekkingu po okolicznych wzgórzach (szczególnie godna polecenia jest kładka w kanionie, na którą można się dostać jedynie ze sprzętem wspinaczkowym), a w cieplejszym okresie można korzystać z kąpieli w górnym zbiorniku elektrowni wodnej. W całym regionie istnieją dobrze oznakowane szlaki, po większości z nich można jeździć rowerem górskim. Z czystym sumieniem mogę polecić ten rejon wszystkim osobom lubiącym aktywny wypoczynek, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Rozgrzewkowa droga Niestety pogoda nie była dla nas zbyt łaskawa i pod koniec wyjazdu zaczęło znowu padać (bez specjalnego widoku na poprawę), więc po naradzie postanowiliśmy pojechać do Malagi i wynająć samochód w celu pozwiedzania południowej Hiszpanii. El Chorro pożegnało nas deszczową pogodą i spóźnionym pociągiem (prawie 1,5 h), więc jeżeli tam się udajecie, nie planujcie nigdy powrotu „na styk”, bo można się zdziwić L Do Malagi dotarliśmy po jakiejś godzinie jazdy niezwykle komfortowym składem Renfe (miejscowe PKP) i zaczęło się poszukiwanie taniej wypożyczalni samochodów. Wszystkim gorąco radzę przejść się po wszystkich punktach, bo ceny są niezwykle zróżnicowane i za te sam samochód można zapłacić od 20 do 100 €. Nam ostatecznie udało się pożyczyć Kia Picanto za 55 € na dwa dni z połową baku benzyny do wyjeżdżenia. Słynna kładka |
Ostatnio dodane
Najczęściej czytane
Statystyki
Użytkowników : 740Artykułów : 153
Zakładki : 6
Odsłon : 78606
Kto jest on-line
Naszą witrynę przegląda teraz 8 gości i 1 użytkownik- bogus1983
Logowanie

Copyright © 2007 - 2010 KW Bydgoszcz

Relacje z wyjazdów


